Książka “Dopasowani” zaskakuje pomysłem na fabułę i przenosi nas w alternatywną rzeczywistość.

Jest to świat w którym swoją drugą połówkę można znaleźć przy pomocy testu DNA. Nie trzeba już randkować, flirtować i kombinować. Wystarczy tylko wysłać próbkę swojego kodu genetycznego i system dobierze odpowiednią dla ciebie osobę. To prosty i niezawodny sposób na znalezienie miłości swojego życia. W czasie pierwszego spotkania raz-dwa zakochujemy się na zabój i możemy szczęśliwie żyć razem dopóki śmierć nas nie rozłączy.

“Dopasowani” to kilka niezależnych historii umieszczonych właśnie w takich okolicznościach. Mamy tutaj szczęśliwą parę, która robi sobie test DNA żeby potwierdzić że do siebie pasują. Kobietę, która jedzie na inny kontynent poznać dobranego przez system mężczyznę, a ten okazuje się śmiertelnie chory. Seryjnego mordercę, który chce wykorzystać portal jako przykrywkę a zakochuje się w wytypowanej osobie. A w końcu właścicielkę całego serwisu i businesswoman, która po latach doczekuje się swojej drugiej połówki.

Te historie nie łączą się ze sobą i nie stanowią całości – to raczej poprzeplatane ale niezależneopowieści. A szkoda, bo fajnie byłoby gdyby połączyły się na końcu w jakiś ciekawy sposób. Same opowiadania są bardzo nierówne. Historia Jade która spotyka się ze swoim śmiertelnie chorym wybrankiem trąci tanim romansem. Ale już ta o Nicku i Sally, którzy postanowili testem sprawdzić swoje uczucie daje do myślenia. A opowieść o seryjnym mordercy Christopherze jest już całkiem niezła i przyprawia o dreszczyk.

“Dopasowani” to książka która stawia kilka ważnych pytań:

Czy to, co czujemy jest realne? A może jedynie wystarczająco dobre? Czy jeśli ktoś zapewniłby mnie, że dobierze mi idealnego partnera, to porzuciłabym tego, którego mam teraz? Na ile miłość można sobie wmówić?

Czy jeśli takie testy byłyby realne nie podzieliłoby to ludzi na lepszych i gorszych? Na przykład łatwiej można by dostać kredyt czy adoptować dziecko jeśli test DNA gwarantowałby że to partner idealny? Czy nie spowodowałoby to dyskryminacji tych, którzy takiego testu po prostu nie chcą zrobi bo wierzą w prawdziwą, naturalną i spontaniczną miłość? A gdzie w tym wszystkim romans?

W dobie niezliczonych portali randkowych czy tandetnych programów w stylu “Ślub od pierwszego wejrzenia” nie są to pytania tak naprawdę bez sensu. Z drugiej strony jednak miłosne porażki uczestników tego typu programuów na razie udowadniają, że jako ludzkość jesteśmy jeszcze baaardzo daleko od stworzenia sprawnie działającego algorytmu.

“Dopasowani” to książka którą raczej zaliczyłabym do kategorii “guilty pleasure”. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Duży plus za osadzenie akcji w alternatywnej rzeczywistości, bo to uwielbiam. Same historie są jednak dość banalne.  Niestety, mam wrażenie że nie jest to książka która pozostanie w mojej pamięci na dłużej. Polecam na podróż, do szpitala lub gdy szukacie czegoś przy czym można się zrelaksować.