Blog o śmierci w popkulturze
Filmy

Jak przetrwać apokalipsę – moje ulubione filmy po końcu świata.

Book of Eli

Lubię filmy osadzone w post apokaliptycznych realiach. Podobają mi się fantastyczne wizje reżyserów i scenografów, alternatywne rzeczywistości, trudne warunki w których przyszło się zmagać bohaterom. Poczucie wyjątkowości, bo są tymi, którym udało się przeżyć i rozkminy, jak my sami poradzilibyśmy sobie w takich realiach (ja pewnie zostałaby, zjedzona przez jakieś zombie w pierwszych 10 minutach filmu). Filmu postapo, obok produkcji o superbohaterach to moje ulubione filmy na piątkowe wieczory, kiedy po całym intensywnym tygodniu ma się tylko ochotę na pizzę, lampkę wina, wygodną kanapę i film, który pomoże nieco wyluzować mózg.

Okazało się, że widziałam całkiem sporo takich filmów – proponuję więc cztery moje ulubione filmy i jeden serial.

  1. Księga ocalenia (2010)

    Book of Eli

    Mój ulubiony film postapo jeśli chodzi o stronę wizualną. Pustynne krajobrazy i piękna kolorystyka zdjęć. A poza tym to film o książce, a ja lubię filmy o książkach. W “Księdze ocalenia” główny bohater (Denzel Washington) trzyma się na uboczu i próbuje nie wdawać się w konflikty. W świecie gdzie pamięć o minionych czasach zabija się paląc książki, on chce ocalić tę najważniejszą księgę, przez co w końcu znajduje się w samym centrum wydarzeń. Przez spalone słońcem Stany Zjednoczone (a raczej to, co z nich zostało) wędruje w stronę oceanu wierząc, że znajdzie tam ludzi którzy opiekują się mityczną, wielką biblioteką. W roli Tego Złego, a jakże – Gary Oldman.       

  2. Snowpiercer (2013)

    kryminalnyblues_snowpiercer_01
    Z pustynnych klimatów przenosimy się w świat którego końca nie spowodowało ocieplenie, ale przeciwnie – ochłodzenie.  Cała ziemia jest pokryta wieczną zmarzliną, a jedynym miejscem zapewniającym przeżycie jest pędzący dookoła globu pociąg. Ci najbogatsi mieszkają w pierwszych wagonach – a biedota na końcu. Można tylko wyobrazić, co się będzie działo, gdy ci z końca postanowią zająć miejsce tych na początku. W roli naczelnego buntownika nierozponawalny w swej charakteryzacji Chris Evans, a po drugiej stronie barykady moja ukochana Tilda Swinton.

    giphy

  3. 28 dni później (2002).

    kryminalnyblues_28_days_later_01
    Chyba pierwszy postapokaliptyczny film, jaki świadomie obejrzałam – zombie apokalipsa w niesamowitej scenerii opuszczonego Londynu. Danny Boyle, reżyser kultowego Trainspotting i oscarowego Slumdoga w międzyczasie stworzył film o zabójczym wirusie pustoszącym Anglię. I chociaż minęło już 14 lat od premiery filmu, żadna późniejsza zombie-produkcja nie przebije tego wrażenia jakie zrobiło na mnie 28 dni później.

  4. Droga (2009)

    kryminalnyblues_the_road_03 kryminalnyblues_the_road_02 kryminalnyblues_the_road_01
    Wizja najczarniejsza z możliwych. Nie ma zombie, nie ma garstki bogaczy których można strącić z piedestału i zająć ich miejsce, nie ma potworów z którymi można walczyć. Ziemię pustoszą susze i pożary. Nie ma jedzenia a ci, którzy przeżyli w większości osiągnęli to zjadając się nawzajem. W tej scenerii mamy ojca i syna którzy zmierzają na południe licząc, że tam będzie im łatwiej przeżyć chociaż jeszcze trochę.

    To syn napędza ojca do działania, do szukania jedzenia i schronienia, do tego żeby nie stać w miejscu ale pomimo wszelkich przeciwności posuwać się do przodu i chronić swoje dziecko, jednocześnie zachowując resztki człowieczeństwa.

  5. The walking dead

    kryminalnyblues_walking_dead_01
    kryminalnyblues_walking_dead_02
    Jedyny w tym zestawieniu serial.
    W świecie opanowanym przez zombie ekipa dzielnego szeryfa Ricka Grimesa próbuje przetrwać w świecie w którym nie szwędacze, ale właśnie inni ludzie są największym niebezpieczeństwem, a takie przywileje jak dobre schronienie, broń, leki czy jedzenie, nie są luksusem na który każdy może sobie pozwolić.
    Serial oparty jest na komiksie i to właśnie te komiksowe postacie podobają mi się najbardziej – lekko przerysowane, z charakterystycznymi atrybutami (Michone z mieczem, ojciec Gabriel z maczetą czy Daryl z kuszą) są dla mnie ekipą którą bardzo lubię i której kibicuję. Z czasem postacie przechodzą przemianę, której nie dostrzegamy z odcinka na odcinek – powoli z grupki przestraszonych ocaleńców zamieniają się w bezwzględnych badassów walczących o przetrwanie swojej grupy za wszelką cenę.

    Nakręcono już 7 sezonów wśród których zdarzały się odcinki słabe jak i trzymające w napięciu perełki – polecam, bo chyba tylko Friendsi zdołali mnie dłużej przy sobie utrzymać.

    wdgif1

 

Jeśli interesuje Was tematyka filmowa zapraszam do lektury wpisów o strasznych hiszpańskich filmach lub o najfajniejszych filmowych psychopatach.

Zapraszam też do polubienia mojego bloga na facebooku i instagramie.

Article written by:

Amatorka kryminałów - tych na papierze i tych na ekranie. Niekoniecznie tych z hollywoodzkich ekranów i promocji w księgarniach. Lubię skandynawskie krajobrazy, rower i meksykańskie jedzenie.