Blog o śmierci w popkulturze
Seriale

Mr Robot – twoje życie zostało zhakowane

Mr Robot - recenzja serialu

“Mr Robot” – serial porównywany do “Millenium” i do “Fight Club” okrzykniety być może najlepszym serialem roku.

Czy rzeczywiście “Mr Robot” zasłużył sobie na takie peany na swoją cześć?

Hakerzy to bez wątpienia kryminaliści naszych czasów – bez odchodzenia od komputera mogą kraść, rujnować firmy, destabilizować rządy i wywlekać na światło dzienne niewygodne prawdy o znanych ludziach niszcząc ich życie i kariery. Dlatego są wdzięcznymi bohaterami filmów i książek, a my – zaplątani w sieć – naprawdę mamy się czego obawiać.

Główny bohater serialu “Mr Robot” – Eliot Alderson jest genialnym hakerem który za dnia pracuje w firmie zajmującej się bezpieczeństwem w sieci a w nocy – to wiadomo. Nie najlepiej mu idzie utrzymywanie kontaktów z innymi ludźmi, jest uzależniony od morfiny a do tego kocha się w swojej przyjaciółce. Widzieliśmy już wielu podobnych hakerów-odludków, ale Rami Malek stworzył naprawdę niezłego antybohatera. Eliot ma wiele fobii, jest samotny i wcale nie ma misji do wykonania. Nie wykorzystuje swoich zdolności w szczytnym celu, ale poprzez hakowanie ludzi stara się ich poznać i próbuje sobie tym zrekompensować fakt, że nie potrafi z nimi nawiązać żadnej bliższej relacji.

Christian Slater w serialu Mr Robot

Aż któregoś dnia pojawia się mr Robot (Christian Slater) – ekscentryczny obdartus, który namawia go do tego, żeby przewodząc grupie hakerów zniszczyć największą megakorporację w USA – E Corp. Jednocześnie Eliotowi wydaje się (albo nie), że śledzą go panowie w czarnych garniturach którzy “coś wiedzą”. Dla Eliota – nadwrażliwego i zamkniętego w sobie chłopaka wszystko co się dzieje to chyba ciut za dużo. Dla widza też.  Nie wiemy, co z tego wszystkiego jest jego paranoją, co skutkiem brania morfiny a co ponurą rzeczywistością. Czy naprawdę zza klawiatury można obalić system, czy może to tylko mrzonki grupy amatorów-ideologów i wszyscy skończą w więzieniu?

Sam Esmail stworzył serial, który naprawdę dobrze się ogląda. Duet Malek-Slater to naprawdę udane połączenie. Uwagę przykuwa również Darlene – wulgarna i genialna młoda hakerka i Tyrell Wellick – japiszon / psychopata którego postać trochę przypomina Patricka Batemana z American Psycho.

Powoli rozkręcająca się akcja, ponure monologi w głowie głównego bohatera (któremu nie kibicowałam, ale raczej z ciekawością z boku przyglądałam się co dalej nastąpi) i pięknie wykadrowane ujęcia spowodowały, że z chęcią oglądałam kolejne odcinki. Cliffhanger na końcu pierwszego sezonu może nie był trzęsieniem ziemi, ale narobił mi ochoty na kolejne odcinki. “Mr Robot” to serial dobry, ale nie wybitny a porównania do przywołanego często “Fight Club” są trochę na wyrost.

To nie jest serial o hakerach (chociaż w przeciwieństwie do większości produkcji tutaj zostało to przedstawione realistyczne) – “Mr Robot” jest celnym i gorzkim komentarzem do naszej rzeczywistości. I ma szansę stać się serialem świetnym.

Serial o hakerach - Mr Robot Rami Malek - główny bohater serialu Mr Robot


Dziękuję za odwiedziny!
Jeśli chcesz wiedzieć, co ciekawego dzieje się na blogu, zapraszam na mój fanpage na facebooku lub do obserwowania mnie na Instagramie.

Article written by:

Amatorka kryminałów - tych na papierze i tych na ekranie. Niekoniecznie tych z hollywoodzkich ekranów i promocji w księgarniach. Lubię skandynawskie krajobrazy, rower i meksykańskie jedzenie.