Blog o śmierci w popkulturze
Kryminały

Niewidzialny człowiek z Salem – 6 porad jak nie pisać kryminałów

Niewidzialny człowiek z Salem - recenzja książki

Książkę “Niewidzialny człowiek z Salem” dostałam w prezencie, więc od razu zabrałam się do czytania. Wygrzebałam też mapy Sztokholmu, żeby umiejscowić sobie wydarzenia z książki na mapie, ale niestety – z każdą przeczytaną stroną mój zapał malał. Dobrnęłam do końca licząc na jakiś spektakularny zwrot akcji, ale niestety – przeliczyłam się.

Christoffer Carlsson - Niewidzialny człowiek z Salem

Bardzo rzadko zdarza mi się wygłaszać kategorycznie negatywne opinie o książkach – w każdej staram się dostrzec coś, co jest godne uwagi, coś, co wyróżni ją od innych. W przypadku “Niewidzialnego człowieka z Salem” niestety, nie mogę znaleźć niczego, co sprawiłoby, że ta książka zostanie mi w pamięci na dłużej.

A mogło być tak pięknie: autor kryminolog, miejsce akcji: Salem – podrzędna dzielnica Sztokholmu która mogła być pretekstem do pokazania tej części szczęśliwego szwedzkiego społeczeństwa,  której nie stać na mieszkania w czerwonych domkach czy dizajnerskich apartamentach. I całkiem niezły początek, który niestety – nie udźwignął dalszej części książki.

Wymyśliłam więc antyporadnik:
6 porad, jak położyć nieźle zaczynającą się historię:

  1. Jeśli sięgasz po retrospekcje z dzieciństwa od razu napisz to tak, żeby czytelnik w pierwszej z nich mógł się zorientować kto jest mordercą.
  2. Najpóźniej w trzecim “powrocie do przeszłości” wytłumacz, za co morderca nienawidzi głównego bohatera i upewnij się, że teraz czytelnik na pewno już wie, kto zabił i dlaczego.
  3. Historia powinna być liniowa, bez żadnych zwrotów – inaczej czytelnik jeszcze się pogubi i nie daj boże nie rzucaj mu żadnych fałszywych tropów!
  4. Jesteś kryminologiem? Doskonale! Napisz historię do bólu prawdziwą – niezbyt zaskakującą, o prostym zakończeniu. To nie prawda, że szewc bez butów chodzi – skoro o zbrodni wiesz wszystko, z pewnością będziesz doskonałym pisarzem.
  5. Nie daj się ponieść fantazji – ludzie przecież nie mają gazet, żeby sobie poczytać o banalnych, codziennych zbrodniach.
  6. Znajdź idiotyczne wytłumaczenie dla poczynań mordercy. Nie zemstę, nie psychopatyczną osobowość, nie zbieg dziwnych okoliczności, nie chorobę. Wytłumaczenie “odbiło mu, no po prostu” będzie o wiele bardziej przekonujące.

Jak widać – napisanie wciągającego kryminału też jest sztuką. A Christoffer Carlsson udowodnił że chociaż każdy może pisać książki, nie każdy powinien to robić.

Article written by:

Amatorka kryminałów - tych na papierze i tych na ekranie. Niekoniecznie tych z hollywoodzkich ekranów i promocji w księgarniach. Lubię skandynawskie krajobrazy, rower i meksykańskie jedzenie.