Trudno mi powiedzieć, kiedy wpadłam na pomysł wyjazdu do Portugalii i z jakiego powodu zakiełkowała w mojej głowie taka myśl. Nigdy wcześniej bowiem nie był to wakacyjny kierunek, który jakoś bardzo chciałam zobaczyć. Tak czy inaczej – pod koniec września wylądowaliśmy w Porto. To naprawdę magiczne, niezepsute jeszcze tym, że wszystko jest w nim “pod turystów”, miasto.

Porto to drugie co do wielkości miasto w Portugalii, ale będąc tam zupełnie nie odczuwałam tego, że jestem w wielki mieście. Być może dlatego, że w centrum – położonym na dość stromych brzegach rzeki Douro – są raczej wąskie i strome uliczki, a nie szerokie trasy szybkiego ruchu. Porto to bardzo klimatyczne miasto, które od razu ujęło nas swoim urokiem.

Co warto zobaczyć w Porto?

Rua de Santa Catarina

To główna ulica handlowa w mieście. Warto się nią przejść, bo znajdują się tu nie tylko centra handlowe, ale też kawiarnie, restauracje, zabytkowe budynki, kościoły i stragany z pieczonymi kasztanami. Spacerując po mieście nie sposób na nią nie trafić – nawet jeśli nie chcieliśmy nią spacerować, to co jakiś czas przecinaliśmy tę ulicę.

Rua de Santa Catarina w PortoRua Sta. Catarina w Porto

Jak w całym mieście – widać ślady kryzysu i opuszczone budynki. Niektóre to prawdziwe architektoniczne perełki.

kryminalnyblues_portugalia_porto_27

Najpiękniejsza księgarnia świata

Plotka głosi, że to właśnie księgarnią Lello inspirowała się J.K.Rowling pisząc Harrego Portera. Czy to prawda – nie wiadomo. Ale warto na własne oczy zobaczyć ten niewielki sklep z rzeźbionymi regałami, kręconymi schodami i witrażami w suficie. Można się tutaj naprawdę poczuć jak w Hogwarcie.

Księgarnia Lello w Porto Schody w księgarni Lello Księgarnia Harrego Pottera w Portugalii Księgarnia Lello - Porto

Jardins do Palacio de Cristal

Sam kryształowy pałac jest po prostu halą widowiskowo-sportową. Natomiast otaczający go park to miejsce, z którego roztaczają się niesamowite widoki na ujście rzeki Douro z jednej strony i centrum Porto oraz Villa Nova de Gaia z drugiej.

Porto - Palacio do Cristal Widok na ujście rzeki Douro w PortoPortugalia - widok na PortoPaw w parku w Porto

Mercado do Bolhão

W Porto nie znajdziecie wymuskanych targowisk w stylu barcelońskiej La Boqueria czy Grand Bazaru w Stambule. Na Mercado do Bolhão możecie za to zobaczyć, co zwykły Portugalczyk wkłada do garnka. Na pierwszym piętrze za to spotkacie staruszkę, która z przebiegłą miną częstuje wszystkich nieświadomych papryczkami piri-piri i czeka na reakcję…

Mercado do Bolhão - PortoMercado do Bolhão - Porto, Portugalia

Ponte Dom Luís I

To chyba najbardziej charakterystyczna budowla w Porto. Dwukondygnacyjny, stalowy most spinający brzegi Douro i łączący Porto z Villa Nova de Gaia. W momencie budowy był to najdłuższy most stalowy na świecie. Błędnie przypisuje się projekt tego mostu Gustavowi Eiffel’owi – zaprojektował go bowiem jeden z architektów z jego pracowni: inżynier Teófilo Seyrig. Warto prześć się zarówno dolnym, jak i górnym poziomem. Widok z góry jest niesamowity, a uczucie gdy most lekko drży w czasie przejazdu tramwaju – trochę przerażające!

Portugalia - Porto, most na rzece Douro Widok na Porto kryminalnyblues_portugalia_porto_15 kryminalnyblues_portugalia_porto_14 Ponte Dom Luís I

Matosinhos

Martosinhos to jedna z dalszych dzielnic Porto, do której można dojechać metrem. Nie znajduje się ona w pobliżu rzeki Douro, ale nad brzegiem oceanu. W Matoshinios znajdziecie ulicę na której stoją grille z sardynkami i owocami morza, długą plażę, świetny park i zabytkowy fort. To niby dalej miasto, ale atmosfera Matosinhos to bardziej klimat niewielkiej nadmorskiej miejscowości. Świetne miejsce na relaks, gdy ma się już dość zwiedzania.

Matosinhos kryminalnyblues_portugalia_porto_21 kryminalnyblues_portugalia_porto_20Grillowane sardynkikryminalnyblues_portugalia_porto_22

Piwnice z winem Porto

Co należy robić w Porto? Oczywiście – pić porto!
A przy okazji poszerzyć swoją wiedzę o winie i skusić się na wycieczkę z degustacją wina. W Porto jest wiele piwnic które oferują takie zwiedzanie – my zdecydowaliśmy się na wizytę w piwnicach Sandeman. Głównie dlatego, że z punktu widzenia grafika zainteresowało mnie również muzeum i historia promocji tej marki. W cenie 6 euro można zwiedzić niewielkie muzeum, zobaczyć z przewodnikiem piwnice i spróbować dwóch rodzajów wina porto.

Będąc w Villa Nova de Gaia wybraliśmy się też na przejażdżkę kolejką linową – tym sposobem można uniknąć wspinania się po stromych uliczkach i zapewnić sobie naprawdę świetne widoki.

Sandeman - piwnice z winem Porto kryminalnyblues_portugalia_porto_24 kryminalnyblues_portugalia_porto_25

Porto to ogromna ilość wąskich uliczek, schodów, kościołów i placyków. Do tego świetna kawa w niewielkich kawiarnio-piekarniach. W ciągu tych kilku dni nie udało mi się z pewnością zobaczyć wszystkiego, co chciałam, a punkcików na mapie “do zobaczenia” zamiast ubywać – przybyło.

Najszybszą drogą do Porto można dostać się z Berlina. Biorąc pod uwagę czas, który trzeba poświęcić na dojazd, a potem ponad trzygodzinny lot, nie jest to raczej miejsce na krótki citybreak, a raczej na pełnowymiarowy, wakacyjny wyjazd.

Jedna z moich koleżanek przed wyjazdem powiedziała mi, że w Porto jest inaczej niż gdziekolwiek w Europie. i Że nigdy nie widziała takiego miasta. Podzielam tę opinię i polecam: pojedźcie, postójcie i posiedźcie!