Blog o śmierci w popkulturze

szwecja

Zdjęcie szwedzkiego domu zimą,
Kryminały

Powrót nauczyciela tańca – czyli Mankell bez Wallandera

Jechałam kiedyś na rowerze słuchając innej książki Henninga Mankella - audiobooka "Człowiek, który się uśmiechał". Było wcześnie rano, dość gęsta mgła i jeszcze niezatłoczone, szarawe ulice. W otwierającej książkę scenie bohater jedzie samochodem w mglisty poranek i ma nieodparte wrażenie, że ktoś go śledzi. Przyłapałam się na tym, że z niepokojem zaczynam oglądać się za siebie. I właśnie za ten talent w budowaniu nastroju miłością absolutną darzę tego autora.
Wilk
Kryminały

Krew, która nasiąkła: nie-kryminał po szwedzku.

Z opowieści moich znajomy wynika, że Kiruna to miasto które ma brzydkie kopalnie i najlepsze burgery. Z książek Åsy Larsson, że to okolice, w których popularną rozrywką jest mordowanie duchownych. Z pewnością można najpierw sprzątnąć jakiegoś bogu ducha winnego pastora, potem wpaść do lokalnego baru coś przekąsić, a na koniec przejść się na spacer po kopalnianych hałdach...